
Droga, którą koniecznie musi przebyć każdy turysta wiedzie z dziedzińca donjonu na jego koronę.
Takim właśnie przejściem wbiegali żołnierze pruscy w momencie francuskiego oblężenia, tędy również wytaczano armaty. Również dzisiaj, aby dostać się na szczyt, turysta korzysta z usłanego ziemią podejścia. Zapewnia ono także ochronę przed deszczem oraz często wiejącymi w Górach Sowich wiatrami. Obecnie wszystkie miejsca w twierdzy są nadgryzione zębem czasu. Mury i kazamaty są zabezpieczone i przystosowane do zwiedzania przez amatorów zarówno wspaniałych widoków, jak i tych, którzy są spragnieni wrażeń typowych dla mrocznych podziemi.