Strona głównaGolub-DobrzyńZamek Golub-Dobrzyń
Zamek Golub-Dobrzyń

1 2 3 4 5 6 7 8

Zamek Golub-Dobrzyń

Przed wiekami była tutaj osada prasłowiańska. Wzgórze oraz pobliska rzeka Drwęca były naturalnymi czynnikami, które zdecydowały o lokalizacji. Spodobała się ona także mistrzowi krzyżackiemu, który po zajęciu ziemi chełmińskiej w 1231 roku postanowił postawić tutaj zamek warowny. Teren ten stanowił granicę pomiędzy ziemią polską i krzyżacką i należał do jednych ze strategicznych miejsc.

W XV wieku usilnie próbował go zdobyć król Jagiełło. Udało mu się zająć ten teren pamiętnego dla historii Polski roku 1410. Otóż podczas bitwy pod Grunwaldem zginął golubski komtur Mikołaj de Roder. Jak podają historyczne źródła, to właściwie śmierć głównego zarządcy była powodem poddania zamku bez ostrzejszych walk z polskim królem. Niestety, na skutek zawartego pokoju toruńskiego, zdobycz trzeba było oddać prawowitym właścicielom już rok później.

Król jednak nie zrezygnował z chęci włączenia tego obiektu do terytorium naszego kraju. Ponownie spróbował sił w 1422 roku. Tym razem jednak walczył przy wsparciu Litwinów. Zdobyty zamek był w rękach polskich aż… 40 lat. W 1462 roku Krzyżacy zdobyli go podstępem. 4 lata później Kazimierz Jagiellończyk ustanowił w Golubiu starostwo. Ale świetność zamek przeżył dopiero za czasów Anny Wazówny, która otrzymała ten obiekt od swego brata Zygmunta III Wazy. To za jej czasów budowla zyskała renesansowy charakter, utworzono dookoła Golubia przepiękne ogrody w stylu włoskim. Tutaj też jako jedną z roślin ozdobnych wyhodowano po raz pierwszy w kraju tytoń!

Obiekt został poważnie zniszczony podczas szwedzkiego potopu. Potem wojska Napoleona zaadaptowały budynek na szpital. Po 1945 zamek wyremontowano. Odtąd odbywają się tu słynne turnieje rycerskie, kameralne koncerty i konkursy krasomówcze.

Do dzisiaj Anna Wazówna podobno pojawia się na swoim zamku, pilnuje tutaj porządku. Zwana jest „Białą Panią” , która spełnia życzenia. Wystarczy podczas pobytu w zamku wejść do niszy w ścianie, gdzie Anna miała swoje łoże i pomyśleć życzenie. Spełni się na pewno. Tak przynajmniej zarzekają się przewodnicy po obiekcie.